Medytacja dnia

Prawdziwe poznanie siebie

Pod koniec hymnu o miłości z Pierwszego Listu do Koryntian, z dzisiejszego pierwszego czytania, możemy wyczytać takie słowa: „Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś zobaczymy twarzą w twarz. Teraz poznaję po części, wtedy zaś będę poznawał tak, jak i zostałem poznany”. Te słowa mówią nam o prawdziwym poznaniu siebie. Prawdziwie poznaje tylko Bóg, a człowiek może poznać prawdziwie tylko wtedy, kiedy poznaje tak, jak sam został poznany przez Boga, czyli w Bożym świetle, w Bożym spojrzeniu.

Dobrą ilustracją tych treści może być na przykład ewangeliczny opis próby ukamieniowania kobiety cudzołożnej, którą faryzeusze i uczeni w Piśmie przyprowadzają przed Jezusa. Oni widzą w niej tylko grzech cudzołóstwa, na którym została przyłapana. Być może ona też widziała w sobie niewiele więcej. Tymczasem Jezus dostrzega w niej człowieka, który jest ukochanym dzieckiem Boga, mimo że uwikłał się w grzech. Słowa Jezusa „i ja ciebie nie potępiam” musiały być dla tej kobiety darem nowego życia i jednocześnie otwarciem pokładów dobra, których być może wcześniej nie znała.

W naszym życiu potrafimy być dla siebie samych bardzo surowi, potępiać się za wiele spraw, stawiać sobie niezwykle wysokie wymagania, a jeśli ich nie spełnimy – karać siebie. Często może okazać się, że wymagamy od siebie rzeczy, których nawet Bóg od nas nie wymaga. Warto dlatego poznawać siebie w Jego spojrzeniu, w świetle Jego Słowa i Jego nauki. Nie ma innej drogi do dobrej i uporządkowanej miłości siebie samego.

ks. Maciej Raczyński-Rożek

Ks. Maciej Raczyński-Rożek, doktor teologii dogmatycznej (Uniwersytet Gregoriański w Rzymie), wykładowca Papieskiego Wydziału Teologicznego w Warszawie.